I wreszcie udało nam się wygospodarować trochę czasu na od dawna planowany wyjazd do Basi. Mimo nienajlepszej pogody udało się szybko i łatwo dotrzeć na miejsce, którego urodę zapowiadała już kolorowa droga i pagórkowaty teren. A jest się czym zachwycać i przyznam, że chociaż od lat mieszkam na skraju lasu, bardzo chciałabym mieć choć czastkę tych pięknych terenów które są jej własnością…
Podziwiałam Twoją odwagę a teraz wiem dlaczego wybrałaś właśnie to miejsce, pełne urokliwych zakątków, wspaniałych ludzi, spokoju i radości…
I tak jak Ty, nie chciałabym dla niczego i nikogo stąd wyjeżdżać…